Strój dnia i zalety posiadania mniejszej ilości rzeczy

Pamiętacie jak pierwszy raz pisałam o mojej fascynacji minimalizmem (klik)? Mieszkałam sobie wówczas w 34 metrowej wynajmowanej kawalerce. Mieszkanie było ciasne i zagracone, ale przecież to kawalerka! Niczego innego nie powinnam się spodziewać. Prawda? Dopiero kiedy po raz kolejny potknęłam się o tonę butów w przedpokoju, a drążek w szafie niebezpiecznie wygiął się pod ciężarem wieszaków, zwiastując zbliżającą się katastrofę, stwierdziłam – DOŚĆ!

O minimaliźmie pisali wszyscy. Dawali porady jak pozbyć się nadmiaru i jakie korzyści z tego płyną. Muszę przyznać, że zauroczyła mnie ta nowa moda. Dawała nadzieję, że jestem w stanie otworzyć szafę bez groźby zginięcia pod lawiną ubrań. Nie myślałam wówczas o szerszym kontekście sprzątania mieszkania, a raczej kluczowe stało się sprzątanie szafy i poprawienie jej funkcjonalności. Oj obydwie tego potrzebowałyśmy (klik,  klik).

Szybko jednak wkręciłam się w pozbywanie nadmiaru. Odgruzowanie przyniosło mi taką frajdę, że jak już uporałam się jako tako ze swoimi czterema kątami, to swoją działalność rozszerzyłam na dom rodzinny. Nie trudno się domyślić, że mama była wniebowzięta 🙂

Zdarzyło się, że czasem przesadzałam i pozbywałam się nie tylko tego co zbędne. Pamiętam kiedy podczas sprzątania szafki z butami, postanowiłam pozbyć się czarnych klasycznych szpilek. Bo ja bardzo nie szpilkowa, więc leżały jak nówki w zasadzie nie chodzone. Po trzech miesiącach dostałam zaproszenie na wesele i wtedy przypomniałam sobie po co owe szpili leżały w szafie. Płacząc nad swą głupotą, gorączkowo szukałam nowego egzemplarza, bo w conversach na wesele jakoś niezręcznie 🙂

Efekt końcowy był genialny. Chociaż wydaje mi się, że ilość oraz rodzaj przedmiotów jakie posiadam, wcale nie zalicza mnie do grona minimalistów, to ja z obecnego stanu rzeczy jestem bardzo zadowolona. Uporządkowane mieszkanie, z ograniczoną ilością przedmiotów to same zalety np.

  1. Mniejszy problem w komponowaniu codziennych zestawów. Ubrań mam dużo mniej, a większość z nich do siebie pasuje. Dzięki temu codzienne dylematy „nie mam co na siebie włożyć” znacznie się zmniejszyły.
  2. Mniej sprzątania. Przede wszystkim nie muszę tracić czasu na odkurzanie wszelkiej maści bibelotów i ozdóbek. W szafkach i szafach też jest mniej rzeczy, więc łatwiej zachować w nich porządek. Zresztą sam fakt, że rzeczy jest mało sprawia, że wnętrze wydaje się być bardziej przestronne i uporządkowane.
  3. Więcej czasu. Oszczędzam go na sprzątaniu, oszczędzam przy doborze ubrań, a przede wszystkim oszczędzam go nie traktując zakupów jak hobby. Zaoszczędzony czas przeznaczam na sprawy, które są dla mnie naprawdę ważne.
  4. Więcej pieniędzy. Te wszystkie bibeloty i pierdółki kosztują, a skoro ich nie kupuję to grosz do grosza i robi się ładna sumka. Sumka, którą mogę wydać na konkrety cel, chociażby wymarzone wakacje.

To jak przekonałam Was do ograniczenia konsumpcjonizmu?

Bluza stradivarus Szary płaszcz zara

płaszcz – ZARA| spodnie – Reserved| bluza – Stradivarius| torebka – H&M| buty – Vagabond

Brak tagów 48komentarzy
48 Responses
  • تحميل اغانى
    Styczeń 31, 2017

    Hi,I check your blog named „Strój dnia i zalety posiadania mniejszej ilości rzeczy – WoolenLife – lifestyle blog” like every week.Your writing style is awesome, keep up the good work! And you can look our website about تحميل اغانى.

  • how to plan my wedding
    Styczeń 31, 2017

    Hello,I read your blogs named „Strój dnia i zalety posiadania mniejszej ilości rzeczy – WoolenLife – lifestyle blog” daily.Your story-telling style is awesome, keep it up! And you can look our website about how to plan my wedding http://www.wedding0venues.tk/.

  • Edyta, Magda
    Styczeń 30, 2017

    Płaszczyk jak i bluza wyglądają rewelacyjnie 🙂 Uwielbiamy te kolory 🙂

    • Woolen
      Styczeń 31, 2017

      Dziękuję, ja też ostatnio zaczynam się przekonywać do pudrowego różu.

  • wisebears
    Styczeń 28, 2017

    Mamy okazję zobaczyć Pani bloga po raz pierwszy i jesteśmy pod wrażeniem, będziemy zaglądać częściej! ❤️ Zapraszamy Panią i czytelników do wzięcia w udziału w konkursie walentynkowym, w którym można wygrać perfumy Carolina Herrera Good Girl, Armani Acqua Di Gio Profumo oraz voucher. Pozdrawiamy! http://wisebears.pl/konkurs-walentynkowy/

  • sandicious
    Styczeń 28, 2017

    Ja zawsze lubiłam gromadzić ciuchy, ale raz się wzięłam i zrobiłam porządki – szok ile rzeczy miałam, których nie nosiłam! o niektórych kompletnie zapomniałam :p Nadal mam sporo , ale już nie gromadzę jak wcześniej. A Twój dzisiejszy zestawjest genialny! Płaszcz bardzo mi się podoba 🙂

    • Woolen
      Styczeń 28, 2017

      U mnie było podobnie. Przy pierwszych porządkach znajdowałam rzeczy z metkami.

  • eluna
    Styczeń 27, 2017

    Pięknie wyglądasz. Bardzo lubię połączenia sportowej bluzy z klasycznym płaszczem. Świetny efekt. ;:

  • Patrycja
    Styczeń 27, 2017

    SUPER STYLIZACJA!! <3 BARDZO W MOIM STYLU 🙂

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie: http://roxyolsen.blogspot.com/

  • Ewelina
    Styczeń 27, 2017

    bardzo ładna stylizacja 🙂
    a co minimalizmu- podoba mi się trend 😉 ale jakoś nie potrafię się rozstać z moimi rzeczami 😛
    pozdrawiam 🙂

    • Woolen
      Styczeń 28, 2017

      Dziękuje :* Nie każdy musi być minimalistą 🙂

  • Stylowa Misja
    Styczeń 27, 2017

    Uwielbiam takie połączenia. Bluza z płaszczem tworzą niesamowity „uliczny” klimat. Bardzo fajne zestawienie 🙂

  • Candymona
    Styczeń 26, 2017

    Ładna stylizacja 🙂
    Jeśli chodzi o mnie, to ostatnio wyrzuciłam 2 wory ubrań i mnóstwo niepotrzebnych rzeczy z szafek. Tak mnie jakoś naszło na porządki kiedy zaczęłam czuć, że mam wszystkiego zbyt dużo i brak mi przestrzeni. Do minimalizmu jednak jeszcze duuuużo brakuje i chyba nigdy nie będę minimalistką ale nie jest mi z tym źle ;).
    Było mi źle z rzeczami które zachowywałam z jakiegoś dziwnego sentymentu i trzymałam od lat, choć dawno wyszły z mody i przestały mi się podobać. One zagracały moją przestrzeń zupełnie niepotrzebnie. Teraz mam więcej miejsca na „graty”, które mi się podobają i cieszą oko :).
    Nie wszyscy będą minimalistami ale trzeba się nauczyć pozbywać niektórych rzeczy, bo inaczej sami się będziemy z tym męczyć.

    • Woolen
      Styczeń 28, 2017

      Grunt to znaleźć idealne rozwiązanie dla siebie.

  • Ola
    Styczeń 26, 2017

    Warto zmniejszyć swoje potrzeby! 🙂

  • La Boca
    Styczeń 26, 2017

    całośc bardzo mi się podoba 😉

  • Izzybizzy
    Styczeń 26, 2017

    Fajnie, fajnie. Minimalizm jest ok 🙂 szkoda tylko ze u mnie się niestety nie sprawdza 🙁

    • Woolen
      Styczeń 28, 2017

      Też tak myślałam, dopóki nie spróbowałam.

  • Patrycja Bajerczak
    Styczeń 26, 2017

    Sama bardzo lubię co jakiś czas przeglądać moją szafę i rzeczy, których już nie noszę lub nie używam oddaje innym, którym może się to przydać. Minimalizm to również coś co lubię 🙂

  • Nippi
    Styczeń 26, 2017

    Ja staram się ograniczyć moje zakupowe szaleństwo ale czasami jest ciężko 😉
    Ładny płaszcz <3

    • Woolen
      Styczeń 28, 2017

      Dziękuję. Dlatego, żeby nie kusić losu unikam centrów handlowych 🙂

  • Klaudia
    Styczeń 26, 2017

    Lubię minimalizm, uporządkowana przestrzeń pozwala zachować lepsze samopoczucie. Z ubrań niestety nie potrafię zrezygnować, więc po prostu jak rurka w szafie już się ugina, to część rzeczy się pozbywam. Za to butów i płaszczy chciałabym mieć więcej 🙂
    Śliczna stylizacja, bardzo ładne i spokojne kolory, a takie proste zestawy zawsze mi się najbardziej podobały. Pozdrawiam 😉

    • Woolen
      Styczeń 26, 2017

      Buty to też moja mała obsesja.

      • gość
        Styczeń 26, 2017

        „opsesja” aż oczy krwawią

        • Woolen
          Styczeń 26, 2017

          Oho i kolejna wpadka, miło że ktoś czuwa nad moją ortografią 😉 Zapraszam częściej.

  • gość
    Styczeń 26, 2017

    „jak już uporałam się jako tako ze swoimi czterema kontami” – chodzi o konta bankowe?

  • moda-eny
    Styczeń 25, 2017

    Śliczny zestaw 🙂 Świetne połączenie kolorystyczne i wszystko jak najbardziej zasługuje na duży + 🙂
    Pozdrawiam.

  • Agnieszka
    Styczeń 25, 2017

    oj chcialabym sie nauczyc tego minimalizmu! Ja jakos nie potrafie zrezygnowac z wiekszej ilosci ubran… 🙁

    • Woolen
      Styczeń 25, 2017

      Nie jest to łatwe, ale jak już się zacznie to wciąga.

  • Fashionelja
    Styczeń 25, 2017

    Wyglądasz przepięknie, bluza mnie kusi od jakiegoś czasu <3

    —————————
    http://fashionelja.pl

    • Woolen
      Styczeń 25, 2017

      Dziękuję. Bluzę jak najbardziej polecam.

  • Irreplaceable fashion
    Styczeń 25, 2017

    Świetny płaszcz i bluza:) ślicznie wyglądasz:*

  • venswifestyleR
    Styczeń 25, 2017

    Jak zwykle fajna stylizacja:))) minimalistyczna i bardzo przemyslana:))) Zgrana jesli chodzi o kolorystyke i styl i wykorzystujaca najnowsze trendy :)) bardzo mi sie Taka podobasz :))

    https://venswifestyle.wordpress.com/

  • JM
    Styczeń 25, 2017

    Zakochałam się w płaszczyku, cała kolorystyka świetna 🙂
    Pozdrawiam, Juliet Monroe 🙂

  • Paulina
    Styczeń 25, 2017

    Wow! Super stylizacja 🙂 Uwielbiam minimalizm i dość często staram się przeprowadzać takie generalne „pozbywanie” się nadmiaru rzeczy. Jednak mam tak jak Ty i zdarzyło się, że wyrzuciłam przedmioty które w późniejszym okresie okazałyby się niezbędne 😀 No cóż… coś za coś 🙂
    Obserwuję kochana <3

    • Paulina
      Styczeń 25, 2017

      Wybacz, ale nie umiem znaleźć gdzie Cię obserwować 🙁

    • Woolen
      Styczeń 25, 2017

      No cóż każdemu zdarzają się wpadki 🙂

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *